8.09 Lima – dzień 1

2022 Dominikana - Peru - Boliwia - Curacao By wrz 09, 2022 Brak komentarzy

Po bardzo męczącej podróży udało nam się mimo wszystko wstać na wczesne śniadanie o 8:30. Piotr miał jeszcze rozmowę o 7:30, czyli po 4h snu. Przywitał nas deszcz, co jest sporą anomalią jak na tutejsze warunki-  zwykle jedynie lekko siąpi. Jak wyjaśnił nasz recepcjonista,  w Limie nie ma nawet systemu odprowadzania opadów. Faktycznie-  nigdzie nie było nawet jednej kratki kanalizacyjnej. Dziwny widok po Dominikanie, gdzie rowy przydrożne mogłyby  pomieścić małą rzeczkę.

Spotkaliśmy się z naszym przewodnikiem z Lima free walking tour. Ze względu na to, że nasza dzielnica Miraflores znajduje się ok 10 km od centrum musieliśmy dojechać razem z grupą autobusem, a raczej metrobusem.

Metrobusy w Limie są najszybszym środkiem transportu. Zorganizowane, jak słusznie sugeruje nazwa, trochę na wzór metra- są 2 główne linie kierujące się na północ/południe i wschód/zachód, system bramek i kart.  Autobus porusza się jedynie po wyznaczonym bus pasie. Mimo wszystko podróż zajęła nam ponad 30 minut. 
Od razu dało się zauważyć, że źle się dzieje w państwie peruwiańskim- ze względu na protesty część ulic była odgrodzona i ruchem kierowała policja. Część była całkowicie zamknięta. Główny plac z fontanną, katedrą i pałacem prezydenckim był w dużej mierze wyłączony ze zwiedzania- nie można było podejść do fontanny w centrum placu a wejścia na plac pilnowała policja. Jak wyjaśnił nasz przewodnik obecny prezydent nie cieszy zbytnią popularnością i obecne obostrzenia mają na celu zminimalizowanie ryzyka zamieszek.
Nie mniej jednak udało nam się zobaczyć główne zabytki i poznać ich burzliwą historię. Zobaczyliśmy główne kościoły, piękne kamienice złotego okresu miasta z balkonami w stylu mauretański, bary z lokalnym jedzeniem.
Później we własnym zakresie zwiedziliśmy Museum Centrale mieszczące artefakty kultury prekolumbijskiej i dwa najważniejsze kościoły w Limie- katedrę i kościół franciszkanów. W pierwszym złożone są szczątki Francisco Pizzara, drugi słynie z katakumb znajdujących się pod kościołem.
Od czasu założenia miasta w XVI wieku przyjął się zwyczaj grzebania zmarłych w obrębie kościoła. Przez 282 lata w tych katakumbach spoczęło ok 25 tysięcy ludzi. Obecnie chowani są tutaj jedynie franciszkanie. Kościół miał do zaoferowania więcej niż tylko kości, znajdowała się tutaj również wspaniała biblioteka z księgami z XVI wieku. Zwykle tego typu obiekty są zabezpieczone szybami albo trzymane w specjalnych pomieszczeniach. Tutaj leżały zwyczajnie na półkach i sprawiały wrażenie jakby czas się zatrzymał 400 lat temu.
Tutaj też można odnaleźć sporą część złota Inków skradzionego z Cusco. Widzieliśmy ogromne ołtarze wykonane całkowicie z tego kruszca. 
Z powodu licznych trzęsień ziemi nawiedzających Limę, konfliktów zbrojonych -krwawa wojna z Chile z końca XIX wieku skutkowała zajęciem stolicy i znacznym jej zniszeniem oraz z powodu niekorzystnego, wilgotnego klimatu część zabytków uległa zniszczeniu  lub zniknęła na zawsze. 
Po intensywnym zwiedzaniu wróciliśmy do hostelu cieszyć się happy hours w barze na dachu. Później poszlismy na miasto kontynuować poznawanie miejscowych drinków.

Discover more from Piotrkowe Wyprawy

Subscribe to get the latest posts sent to your email.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *