Rano wstaliśmy standardowo gdzieś koło 8:30. Spakowaliśmy ostatnie rzeczy, wymeldowaliśmy się z naszego moteliku i ruszyliśmy autobusem w stronę lotniska. Dojazd miał zająć ponad godzinę i mniej więcej tyle rzeczywiście trwał. Po drodze musieliśmy jeszcze przesiąść się gdzieś daleko na przedmieściach Busan, ale ostatecznie bez większych problemów dotarliśmy na lotnisko. Zapas czasu nie był jednak szczególnie imponujący. Sam przejazd przez…






