Dzisiaj wstaliśmy standardowo około ósmej i zeszliśmy na śniadanie. O dziwo było całkiem niezłe. Oczywiście nie było to nic wybitnego, raczej takie średnie śniadanie, ale jak na dotychczasowe warunki mogliśmy być zadowoleni. Było sporo warzyw. Po dziewiątej złapaliśmy taksówkę i pojechaliśmy pod plac Tiananmen, przed którym mieliśmy rozpocząć zwiedzanie jednego z najważniejszych miejsc w całych Chinach – Zakazanego Miasta, czyli…


