Kolejny dzień w Busan zaczęliśmy od śniadania. Tym razem znaleźliśmy niedaleko nas piekarnię w trochę francuskim stylu i jak na tutejsze warunki było to chyba jedno z lepszych śniadań, jakie udało nam się zjeść w Korei. Z wyborem śniadań cały czas nie jest tutaj łatwo, przynajmniej jeśli szuka się czegoś w naszym europejskim rozumieniu tego słowa. Po śniadaniu ruszyliśmy komunikacją…






