Dzisiejszy dzień w Busan zaczął się bardzo spokojnie. W naszym hostelu ponownie musieliśmy sami zorganizować sobie śniadanie. Właściwie coraz bardziej mamy wrażenie, że jesteśmy tutaj jedynymi gośćmi. Od momentu przyjazdu nie widzieliśmy żadnych innych turystów. Z jednej strony fajnie, bo mamy spokój, z drugiej – standard czystości zdecydowanie pozostawia sporo do życzenia. Pierwotnie mieliśmy jechać na drugi koniec Busan, do…





