1.10 Busan – Gwangali

2026 Korea - Tajwan - Chiny By paź 02, 2026 1 Komentarz

Dzisiejszy dzień w Busan zaczął się bardzo spokojnie. W naszym hostelu ponownie musieliśmy sami zorganizować sobie śniadanie. Właściwie coraz bardziej mamy wrażenie, że jesteśmy tutaj jedynymi gośćmi. Od momentu przyjazdu nie widzieliśmy żadnych innych turystów. Z jednej strony fajnie, bo mamy spokój, z drugiej – standard czystości zdecydowanie pozostawia sporo do życzenia.

Pierwotnie mieliśmy jechać na drugi koniec Busan, do Gamcheon Culture Village – jednej z najbardziej charakterystycznych atrakcji miasta. To ta słynna dzielnica z kolorowymi domkami poustawianymi jeden nad drugim na zboczu wzgórza. Jej historia zaczęła się w latach ’50, kiedy osiedlali się tutaj uchodźcy uciekający przed wojną koreańską. Z czasem zaniedbana dzielnica została przekształcona w artystyczną atrakcję pełną kolorowych fasad, murali i wąskich uliczek.

Jednak od nas dojazd komunikacją miejską zajmowałby około półtorej godziny w jedną stronę. Taksówką dałoby się zejść do mniej więcej 45 minut, ale nadal oznaczałoby to sporo czasu spędzonego na samym przemieszczaniu się. Przemek zaproponował więc, żeby tym razem odpuścić realizowanie planu i wykorzystać to, co mamy właściwie pod samym nosem. A mieszkamy przecież tuż przy Gwangalli Beach – jednej z najbardziej znanych plaż Busan. I był to całkiem dobry argument.

Ruszyliśmy więc po prostu na spacer wzdłuż plaży. Gwangalli ma około 1,4 kilometra długości, ale chyba jeszcze bardziej niż z samego piasku słynie z ogromnego mostu Gwangandaegyo, który ciągnie się przez zatokę dokładnie naprzeciwko plaży. Wieczorem jest cały podświetlony, ale również w ciągu dnia robi spore wrażenie i zdecydowanie nadaje temu miejscu charakteru.

Na plaży są ogólnodostępne, plastikowe krzesełka. Ludzie sobie siadają, moczą nogi i patrzą w morze…

Po kilku intensywniejszych dniach zwiedzania taki dzień był całkiem przyjemną odmianą. Pospacerowaliśmy po okolicy, zrobiliśmy trochę drobnych zakupów i wróciliśmy do hostelu.

Później przyszła pora na jedzenie. Znaleźliśmy w okolicy sushi. Po obiedzie poszliśmy do kawiarnii pracować.


Po kilku godzinach wróciliśmy do hostelu, gdzie czekało na nas jeszcze jedno bardzo przyziemne zadanie – pranie. Teoretycznie nie powinno być z tym żadnego problemu, bo w hostelu stoi pralka, z której można korzystać za darmo. Problem polegał na tym, że podobnie jak kilka innych rzeczy w tym miejscu, nie wyglądała zbyt zachęcająco. Była brudna, a w środku było widać sporo pleśni.

Na szczęście dosłownie obok znaleźliśmy samoobsługową pralnię. Wrzuca się rzeczy do dużej pralki, płaci w automacie, a później można je od razu przełożyć do suszarki. W efekcie za 19 złotych od osoby wypraliśmy i wysuszyliśmy ubrania z mniej więcej dziesięciu dni podróży.


Później zostało nam już właściwie tylko jedno – praca. Wróciliśmy więc do naszych komputerów i tak minęła pozostała część dnia.

Podczas pobytu w Korei zwróciliśmy też uwagę na jeszcze jedną ciekawą rzecz. Koreańczycy naprawdę potrafią korzystać z tego, co sami produkują. Najbardziej widać to oczywiście na ulicach. Hyundai, Kia, Genesis, znowu Hyundai, znowu Kia… Samochody zagranicznych marek oczywiście się pojawiają, ale są zdecydowanie w mniejszości. I nie jest to tylko nasze przypadkowe wrażenie – w 2026 roku mniej więcej trzy czwarte nowych samochodów sprzedawanych w Korei stanowią auta klasyfikowane jako krajowe.

W Polsce trudno byłoby sobie wyobrazić podobną sytuację, bo praktycznie nie mamy już własnego przemysłu produkującego samochody osobowe pod polskimi markami. Tutaj natomiast Koreańczyk może kupić koreański samochód, oglądać koreański telewizor Samsunga, korzystać z koreańskiego telefonu czy innych urządzeń produkowanych przez miejscowe koncerny. A policja bardzo często porusza się Hyundaiami.


Discover more from Piotrkowe Wyprawy

Subscribe to get the latest posts sent to your email.

1 Komentarz

  1. Magda pisze:

    Apetycznie wygląda to sushi, ciekawe czy Wam smakowało?

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *